Image for post

Najnowsza aktualizacja: 2025-04-05

Ile naprawdę można kupić za pensję w Grecji? Najnowsze dane Eurostatu

Kiedy myślimy „Grecja”, widzimy błękitne morze, białe domki na zboczach Santorini oraz mrożoną kawę frappe popijaną pod grecką oliwką. Wielu z nas zakochało się w tym kraju już od pierwszych wakacji. Ale jak wygląda codzienne życie Greków, kiedy wejdziemy do wnętrza greckiego domu?

Najnowsze dane Eurostatu rzucają ciekawe światło na to, jak realnie wygląda sytuacja gospodarcza w Grecji. I choć Grecja to wciąż piękne miejsce do odwiedzenia, dla jej mieszkańców codzienność bywa czasem trochę trudniejsza niż dla przeciętnego Europejczyka.

Siła nabywcza, czyli co możemy kupić za swoje pieniądze

Czy zarabiając tyle samo w różnych krajach, wszyscy możemy pozwolić sobie na to samo? Niekoniecznie. Właśnie dlatego powstał wskaźnik PPP (Purchasing Power Parity) - czyli parytet siły nabywczej. To narzędzie, które pozwala sprawdzić, ile faktycznie możemy kupić za swoje pieniądze w różnych częściach Europy.

PPP bierze pod uwagę nie tylko wysokość zarobków, ale też koszty życia - takie jak ceny żywności, czynszu, paliwa czy usług. Można więc zarabiać tyle samo co ktoś z innego kraju, ale jeśli u nas wszystko jest tańsze, to realnie możemy pozwolić sobie na więcej. W skrócie: PPP wyrównuje różnice w kosztach życia i pokazuje, jaką "moc zakupową" mają nasze pieniądze. Przykład? Jeśli mówimy, że siła nabywcza w Grecji to 70% średniej unijnej, to nie znaczy, że Grecy zarabiają o 30% mniej. To oznacza, że łącząc pensje i ceny, przeciętny Grek może kupić mniej niż przeciętny Europejczyk.

Z danych Eurostatu wynika, że w 2024 roku siła nabywcza w Grecji wynosi 70% średniej UE. Dla porównania - Polska osiągnęła poziom ok. 82%, co pokazuje, że w ostatnich latach wyraźnie zbliżyliśmy się do unijnego poziomu.

Z polskiej perspektywy może to być zaskoczeniem - w końcu jeszcze kilkanaście lat temu Grecja była dla wielu symbolem nowoczesnego Zachodu. W 2008 roku Grecy mieli siłę nabywczą na poziomie 93%, a Polska była wtedy znacznie niżej.

Później jednak nadszedł trudny czas - kryzys finansowy, oszczędności, reformy. W 2020 roku wskaźnik spadł do 62%, czyli najniższego poziomu od lat. Od tego momentu Grecja powoli odbudowuje swoją pozycję. Wzrost do 70% pokazuje, że zmiany idą w dobrym kierunku, choć droga do wcześniejszych wyników wciąż wymaga cierpliwości i czasu.A jak wygląda to w innych krajach?

Kilka przykładów dla porównania:

  • Bułgaria, która przez lata była w ogonie Europy, od 2008 roku zwiększyła swoją siłę nabywczą z 43% do 66%.

  • Portugalia i Hiszpania - po przejściu kryzysów - dziś osiągają poziom 82% i 92%.

  • Irlandia to prawdziwy fenomen: z 131% w 2008 do 211% dziś - zdecydowanie powyżej średniej unijnej.

Photo by @Eurostat: License

Patrząc na te dane, można zauważyć, że grecka gospodarka wciąż znajduje się na etapie odbudowy po trudnych latach kryzysu. Mowa o kraju o ogromnym dziedzictwie kulturowym, znaczącym wkładzie w rozwój Europy i niezmiennie dużej atrakcyjności turystycznej, który przed laty był również popularnym kierunkiem emigracyjnym dla wielu Polaków.

Źródło: Eurostat

Uwaga: Zakaz nielegalnego kopiowania treści

Kopiowanie treści z tej strony internetowej bez podania źródła jest surowo zabronione. Naruszenie tego zakazu stanowi pogwałcenie Ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych i może skutkować sankcjami prawnymi, w tym grzywną lub odpowiedzialnością cywilną. Prosimy o podawanie źródła podczas wykorzystywania jakichkolwiek materiałów.

Komentarze

* Obowiązkowe pola